Weź się przytul – czyli rola dotyku w rozwoju dziecka

Weź się przytul – czyli rola dotyku w rozwoju dziecka

 

Od narodzin dbamy o nasze dziecko, karmimy, ubieramy, zapewniamy wszystko co niezbędne do życia. Jednak w wirze życia codziennego często zapominamy o tym co najważniejsze w rodzinie – o bliskości. To dzięki niej każdy człowiek łatwiej redukuje stres i się odpręża, czuje się ważny dla drugiej osoby. Jednak u dziecka rola dotyku ma o wiele większe znaczenie, a każdy “przytulas” istotnie wpływa na jego rozwój. Dotyk którym dzielimy się z bliskimi jest również wspaniałym przykładem, wzorem z którego mały człowiek będzie wyciągał wiele przydatnych informacji w dorosłym życiu.

Emocjonalna pustka

Dzieci, które są pozbawione bliskości rodziców gorzej radzą sobie z emocjami w życiu dorosłym. Stają się bardziej oschłe oraz nie potrafią wczuwać się w sytuacje innych osób, brak im empatii. Gorzej też radzą sobie w związkach oraz relacjach międzyludzkich, przez co często są samotne. Rola dotyku w rozwoju emocjonalnym u dzieci jest ogromna o czym świadczyć może przykład maluszków z sierocińców. Takie dzieci nie zaznały emocjonalnej bliskości opiekuna przez co są nieufne i bojaźliwe. Najczęściej dzielą się na dwa typy:

  • Pierwszy z nich charakteryzuje się wycofaniem społecznym. Dziecko boi się tego co jest mu nieznane – bliskości, dotyku. Czuje się opuszczone, ale zarazem nie potrafi nikogo do siebie dopuścić. W późniejszym okresie często przejawia się niska samoocena oraz chorobliwa nieśmiałość. Mają problem z odnalezieniem się wśród rówieśników oraz znalezieniem przyjaciół.
  • Drugi typ to dziecko, które stara się nadrobić nieokazywane mu uczucia. Przytula się do każdej osoby, która nawiąże z nim kontakt, chwyta za rękę nieznajomych. Maluchy potrafią być wręcz nachalne by zyskać chwilę czułości od innego człowieka. Takie dzieci wyrastają na ufnych, ale i lekkomyślnych dorosłych. Pragną uwagi bez względu na konsekwencje.

 

Korzyści z przytulania

Dla wielu z nas przytulanie jest czymś naturalnym. Drobną przyjemnością, która podnosi nas na duchu i uspokaja. Rola dotyku ma ogromną wagę szczególnie u małych dzieci. Już podczas pielęgnacji niemowlęcia okazujemy mu miłość i czułość. Podczas kąpieli, kremowania czy ubierania maluch czuje się odprężony i bezpieczny. Bo wyczuwa bliskość ważnych dla niego osób. Już wtedy mamy wpływ na jego przyszłe życie. Kluczowe są pierwsze 3 lata w których dziecko najszybciej się rozwija. Dzięki temu w późniejszym czasie maluchom jest łatwiej okazywać i mówić o swoich uczuciach, nie mają problemów z podtrzymywaniem więzi między ludzkich oraz  są bardziej pewne siebie. Ponadto dzieci, którym od narodzin okazywana była czułość i miłość rozwijają się szybciej niż ich rówieśnicy pozbawieni tego.

 

 

Przykładne tulenie

Dzieci to mali obserwatorzy. Przyglądają Ci się na każdym kroku, robiąc w swojej główce miliony notatek. Świat jest dla nich czymś ogromnym i niewyobrażalnym, dlatego potrzebują w nim przewodnika. Osoby, która swoim zachowaniem pokaże im jak można żyć. Przeważnie zwracamy uwagę na proste czynności, które nasze pociechy powtarzają za nami. Próbują gotować w zabawkowej kuchni, pracować na kartonowym komputerze czy malować się kosmetykami. Najczęściej jednak nie mamy świadomości, że dzieci naprawdę widzą o wiele więcej. Dlatego tak ważnym aspektem życia rodzinnego jest okazywanie czułości nie tylko dzieciom. Nie wstydź się pocałować swojego partnera, przytulić mamy czy pogłaskać po ramieniu brata. Są to naturalne czynności, których dziecko powinno się nauczyć. Musi wiedzieć, że okazywanie czułości, nie jest niczym wstydliwym ani złym.

Rola dotyku w naszym życiu ma ogromne znaczenie. To czy zapewnimy czułość naszym dzieciom przekłada się na ich późniejsze życie i podejście do świata. Nawet tak drobne gesty jak tulenie czy głaskanie wpływają na charakter naszego dziecka i jego uczucia. Obejmowanie często pozwala zapomnieć o przykrych sprawach, daje poczucie bezpieczeństwa i miłości. Umożliwia dalszy marsz przez życie z podniesioną głową i sercem na dłoni.

 

Ciekawostka

René Spitz przeprowadził badania, które miały na celu sprawdzenie jak dotyk oraz jego brak wpływa na rozwój dzieci. Porównał więc maluchy z żłobka więziennego wraz z dziećmi z sierocińca sióstr zakonnych. W tym pierwszym dzieci miały kontakt ze swoimi mamami, które mogły je przytulać i głaskać, w sierocińcu siostry tego nie robiły. Wyniki są jasne: w sierocińcu średnio umierało jedno na trójkę dzieci, gdzie w żłobku więziennym ani jedno.

 

Z pewnością zainteresuje Cię również:

https://www.erodzic.pl/olej-palmowy-w-mleku-modyfikowanym-nieszkodliwy/

 

 

Agnieszka Wilkosz                

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *